Sezon wędkarski 2016 to rok łowienia przede wszystkim z kajaka. Sezon niesamowicie intensywny, dlatego z tego miejsca chciałbym Wam wyjaśnić co odpowiada za takie zaniedbanie i brak informacji, ale tylko tu na blogu, ponieważ skupiłem się na relacjonowaniu wydarzeń na swoim fan page na Facebook gdzie serdecznie Was zapraszam https://www.facebook.com/tomasz.kurnik.9?fref=ts


Jak już wspomniałem sezon 2016 to sporo działań, wypraw i zawodów. Tradycyjnie, jak co roku, kolejny wyjazd do Włoch na rzekę PO, gdzie udało mi się wyciągnąć parę naprawdę pięknych okazów ryb, a także kilka sumów- największy „smok” mierzył 252 cm – duma rozpiera.

Sum 232 cm z dużego Po

Następnie udałem się nad Morze Adriatyckie na tuńczyki.

Łowiłem metodą spinningową na sztuczną przynętę, gdzie oniemiałem, ponieważ ta majestatyczna ryba dostarczyła mi ogrom emocji podczas holu, biorąc pod uwagę, że łowiłem między innymi z kajaka.

Triumf kajakowy to 40-sto kilogramowy tuńczyk, który ekstremalnie dał mi popalić- to są ryby o niespożytej sile, kajakowa przygoda z tą rybą to prawdziwy hardcore.

Kolejna zdobycz to 50-cio kilogramowy tuńczyk złowiony już z łodzi,.

Resztę sezonu postanowiłem skupić się najbardziej na zawodach w łowieniu z kajaka i wystartowałem w dwóch imprezach w Holandii.

Nagroda za największego okonia złowionego podczas zawodów World Predator Classic 2016 – ogromny okoń 48 cm.

Zawody w październiku – szczupak 93 cm 🙂

Październikowe zawody w Holandii to upragniona wygrana !!! Zajęcie pierwszego miejsca, z bardzo dobrym wynikiem 510 cm, zakwalifikowało mnie do Mistrzostw Świata 2016 w USA Louisiana, Leeville.

Wyjazd do Stanów Zjednoczonych to była niesamowita przygoda 🙂

Rok 2017 również będzie sezonem łowienia z kajaka, co mam zamiar rozpowszechniać, propagować i szczególnie będę Was do tego namawiał ?