Trzymając się obietnicy z poprzedniego wpisu na blogu, opowiem Wam trochę o elektronice na mojej łodzi. Od trzech sezonów pływam na łodzi Alumacraft Competitor 165 SC i od trzech sezonów dopracowywałem odpowiednią konfigurację umiejscowienia i wyboru elektroniki. To bardzo ważne zagadnienie, ponieważ moja łódka musi spełniać swoje zadanie na trzech polach:

→ podczas zawodów wędkarskich, gdy absolutnie wszystko musi być dopracowane na ostatni guzik i nie ma czasu na błędy,

→ podczas pływania z klientami, tak aby oni również mogli swobodnie korzystać z echosond,

→ podczas prywatnych wyjazdów na ryby, gdzie najważniejszy jest komfort użytkowania.

Zacznijmy od sterówki, czyli miejsca dowodzenia. W tym miejscu znajdują się dwa plotery Garmin:

  • GPS MAP 8412 z której korzystam najczęściej. To właśnie na jej wyświetlaczu obserwuję mapę batymetryczną, która nie tylko pomaga mi namierzyć odpowiednie miejscówki, ale również umożliwia bezpieczne przemieszczanie się szczególnie po zagranicznych wodach w Holandii i Szwecji.
  • Tuż obok niej znajduje się GPS MAP 8410, która jest podłączona do przetwornika Livescope Panoptix. Umożliwia on obserwowanie w czasie rzeczywistym tego co dzieje się pod wodą. Jest to nieocenione narzędzie ułatwiające interpretację zapisów, ocenę aktywności ryb a nawet bezbłędne wyszczególnienie konkretnych gatunków.

Kilka słów o samych echosondach. GPS MAP 8412 to ploter nawigacyjny z ekranem dotykowym o przekątnej 12 cali. Funkcja ekranu dotykowego nie jest tu bez znaczenia. Praca na echosondzie staje się zdecydowanie bardziej komfortowa i po prostu szybsza. Bez zarzutu działa również w deszczu. Jedyne o czym należy pamiętać to odpowiednie rękawiczki podczas zimowych wypraw. Ekran plotera IPS Full HD zapewnia doskonałą widoczność w ostrym świetle promieni słonecznych i jest bardzo czytelny nawet gdy korzystam z okularów przeciwsłonecznych, a korzystam z nich prawie zawsze. Bardzo istotną dla mnie funkcją jest zaawansowany procesor, który umożliwia szybsze rysowanie map i rozszerzona pamięć do zapisywania map. Mogę również za pomocą ekranu echosondy sterować silnikiem dziobowym Garmin Force, kontrolować jego prędkość i kierunek, kierować na zapisane wcześniej waypointy. Oczywiście ten ploter zawiera jeszcze szereg innych funkcji żeglarskich, które są niemniej istotne jednak przy wędkowaniu nie odgrywają tak dużej roli.

Mniejsza, dziesięciocalowa wersja tego plotera, służy mi jako wyświetlacz dla Panoptix LiveScope™ System. To z pewnością sprzęt który zrewolucjonizował rynek echosond, a skanowanie w czasie rzeczywistym sprawiło, że wędkarstwo wskoczyło na znacznie wyższy poziom. Możliwość obserwowania w czasie rzeczywistym tego co dzieje się pod wodą wraz z doskonałą widocznością drobnych detali jest naprawdę niesamowita. Zamontowany jest on na specjalnie zaprojektowanej przeze mnie sztycy, która jest przymocowana do burty łodzi przy sterówce. Oczywiście jak każdego urządzenia, tego również trzeba się nauczyć. Z czasem zaczniecie zauważać coraz więcej, zaczniecie wyodrębniać drapieżniki a nawet poszczególne gatunki ryb.

Przejdźmy teraz na przód łodzi. Tu znajduje się kolejny ploter czyli Garmin ECHOMAP Ultra 102sv. Ta echosonda służy głównie osobie łowiącej na dziobie czyli mojemu partnerowi podczas zawodów, jak również moim klientom. To właśnie do niej podłączony jest drugi Panoptix LiveScope™ System, ustawiony w trybie Perspective. Zamocowany jest na nodze silnika dziobowego Force, co sprawia, że tryb Perspective podąża zawsze w kierunku w którym przemieszcza się łódź. Tryb Perspective pokazuje nam to co dzieje się przed łodzią w czasie rzeczywistym. Optymalna głębokość wody do użytkowania tego trybu to 0.8 do 3 m. Można dopasować widok tak aby obserwować to co dzieje się przed łodzią, wokół łodzi lub widok z góry na płytką wodę.

ECHOMAP Ultra 102sv to dziesięciocalowa echosonda z przyciskami, podłączona jest do przetwornika który jest wbudowany w stopę silnika Garmin Force. Obsługuje on echosondę tradycyjną Garmin CHIRP oraz echosondy skanujące Ultra High-Definition ClearVü i SideVü. Tak więc poza obrazem z Livescope, mogę również obserwować tradycyjne obrazy echosondy. Trzy częstotliwości echosondy i o 20% większy zasięg echosondy UHD SideVü zapewniają naprawdę dobre działanie na każdej głębokości. Dodatkowo mamy tu do wyboru palety kolorów VIVID. Po prostu wybieramy kolor o wysokim kontraście, przy którym mamy najlepszą widoczność i najlepiej rozróżniamy szczegóły.

Takie umiejscowienie echosond na łodzi umożliwia mi pełen dostęp i doskonałą widoczność niezależnie od tego gdzie na łodzi się znajduję. Czy jest to finalne wyposażenie mojej łodzi? Pewnie nie 😉 Dalej będę eksperymentował z echosondami i ich ustawieniem. W końcu zaczynałem od jednej echosondy w przenośnej torbie, ale z biegiem czasu i rozwoju mojego wędkarstwa, zmieniły się także moje potrzeby.

Bardzo ważnym elementem mojej łodzi jest silnik dziobowy. Od roku użytkuję silnik Garmin Force, ale o tym może w kolejnym wpisie…