Włochy- rzeka PO – Andy`s Wallercamp

Tegoroczny wyjazd na najdłuższą i największą rzekę północnych Włoszech składał się z dwóch etapów.
Pierwszy z nich niestety okazał się totalną porażką sumową ze względu na zerową aktywność ryb. Podczas łowienia przez niemal  4 dni nic nie drgnęło. Niestety warunków bądź czynników wpływających na żer nikt nie jest w stanie przewidzieć. Z informacji zasięgniętych od miejscowych wędkarzy wynikało, że niestety wiosna tego roku jest słaba co ma oczywiście ogromny wpływ na sumowe żerowanie.

Drugi wyjazd natomiast zaplanowany został rozsądnie, jednak z delikatnym rozmachem. Pierwotne plany obejmowały również połów Tuńczyków, jednak opóźniona wiosna spowodowała brak ich aktywności, przez zbyt zimną wodę, wiec uwaga skupiła się wyłącznie na gigantach rzeki Po.

Podczas drugiego wyjazdu, w duecie z  Piotrem, ilość brań zdecydowanie była lepsza gdyż sumy uaktywniły się po 3 dniowym załamaniu pogody oraz dzięki lekkiemu przyborowi wody.

Przez 5 dni wyjazdu udało nam się złowić  4 sumy, co jest dobrym wynikiem. Największy okaz suma giganta z kategorii rzecznych potworów mierzył 230 cm, kolejne okazy nieco mniejsze jednak równie zażarte w walce.

 

Ponownie przeżyliśmy chwile z adrenaliną na najwyższym poziomie holując jakże silne i wytrwałe giganty, takie wyjazdy dostarczają nieziemskich emocji.

Podczas pobytu w Andy`s Wallercamp spotkaliśmy wielu wędkarzy z Europy, spędziliśmy czas w doborowym „rodzinnym” gronie.
Jednak jak się później okazało, podczas wymiany doświadczeń, byliśmy jedynymi wędkarzami w owym czasie, którym udało się cokolwiek wyciągnąć z wody.

Jakże niedocenionym, niemniej  ważnym elementem połowów był wykorzystany przeze nas osprzęt, z którego korzystaliśmy podczas wyprawy.
Ze względu na współpracę z firmą Normark Polska podczas obydwóch wyjazdów miałem okazję przetestować dużą ilość różnorodnego sprzęt.
Rzeczne giganty  zostały złowione na woblery RAPALA DT-20 DIVES-TO oraz STORM DEEP THUNDER uzbrojone w kotwice VMC  z  kółeczkami łącznikowymi ze specjalną agrafką z krętlikiem.  Natomiast wykorzystane  plecionki SUFFIX  zdały egzamin celująco podczas holu.

Zbrojenie  firmy VMC to bardzo mocne i niezawodne kotwice, które z przekonaniem polecam. Ze względu chociażby na większą atrakcyjność cenową w stosunku do kotwic  firmy Owner, które w niczym nie odbiegają od kotwic VMC.

Godnym polecenia jest również 2-biegowy multiplikator okrągło profilowy RAPALA SERIA BENTHOS model BTH200LH, który idealnie zdał egzamin na sumach.

Z pewnością polecam ten multiplikator wędkarzom wybierającym się np. do Norwegii na dorsze, czarniaki oraz halibuty.

Dzięki uprzejmości Krzysztofa producenta łodzi miałem okazję pływać na jego FOX BOAT model 420- łódź spisała się na medal. Nadmienię również, że podczas trollingu należy używać łodzi z silnikiem na rumpel, gdyż jest bardziej zwrotna i dokładniej możemy obłowić nasze wybrane łowiska.

Kolejnym niemniej ważnym sprzętem był sonar firmy GARMIN echoMAP , który okazał się być fenomenalnym narzędziem eksploracji dna rzeki oraz  lokalizowania ryb.

Każdemu wędkarzowi polecam tego rodzaju wyprawę, która pozwala przeżyć porządne emocje podczas łowienia.